piątek, 11 grudnia 2015

Dobry :) Zapraszam na ciąg dalszy :)






AKT PIERWSZY
Scena trzecia



Rzeźnik ogląda jakiś nóż. Słychać pukanie do drzwi. Rzeźnik wbija nóż w stół. Otwiera drzwi.


Karolina - Jak bardzo Ci zależy na tym tasaku?

Rzeźnik - Co z nim?

Karolina - Mamy opóźnienie. Nie mam dwimerytu.

Rzeźnik - Nie miałaś go dostać od Roksany?

Karolina - Znowu się upiła, przyszedł jakiś karzeł, palnął ją w łeb i okradł.

Rzeźnik - Nie może zdobyć więcej?

Karolina - Najszybciej za dwa tygodnie.

Rzeźnik - Cholera... Rozumiem, że mam teraz znaleźć tego karła i odzyskać dwimeryt?

Karolina - Jeśli chcesz swój tasak, owszem.

Rzeźnik - Dobra, muszę wiedzieć jak wygląda i gdzie mogę go znaleźć.

Karolina - Roksana mówiła, że miał ciemne włosy z jasnym pasmem. Wyglądał młodo. Nie wiem, gdzie go znajdziesz, ale karczmarka powinna coś wiedzieć. 

Rzeźnik - Możesz się tego dla mnie dowiedzieć?

Karolina - Ech... Dużo roboty z tym tasakiem.

Rzeźnik - Proszę, zrób to dla mnie.


Kat Kowal spojrzała się na niego z lekką niechęcią w oczach.


Rzeźnik - Proszę, zrób to dla mnie. 

Karolina - No niech będzie... Pójdę tam po południu.

Rzeźnik - Możesz iść wieczorem, będzie więcej ludzi, nikt nie będzie na Ciebie zwracał uwagi.

Karolina - Ech...

Rzeźnik - Jak się czegoś dowiesz, to przyjdź od razu do mnie.

Karolina - Dobra, to do zobaczenia, mam dzisiaj jeszcze dużo roboty. 

Rzeźnik - Powodzenia.




To tyle :) Do niedzieli ;)

3 komentarze:

  1. Domi od razu szczęśliwa xD nie powiem, że ja jestem smutna. Przeciwnie! Jestem zadolowona i dumna z Was obu :33

    OdpowiedzUsuń