wtorek, 8 grudnia 2015

  Guten Abend :> Przepraszam, że tak późno, ale prawie wyleciało mi to z głowy xD Wczoraj zapomniałam też dodać, że posty będę pojawiały się najczęściej albo po 20, albo przed 9 rano :P
  A teraz przejdźmy do konkretów. To, co zaraz przeczytacie to taki jakby wstęp do całej historii. Nie jest to pisane w żaden konkretny sposób, jest to coś na wzór scenariusza, ale raczej nie do końca. Nazywam to jednak scenariuszem, ponieważ razem z przyjaciółmi mamy zamiar kręcić film:> Jest to historia na podstawie krótkiej opowieści, wymyślonej przeze mnie, moją przyjaciółkę, Roksanę (Roman), oraz Patryka (Spamer) i Marcela (Rzeźnik). Nie jest ona zbyt... Pozytywna moralnie? Nie wiem jak to nazwać xD Jest w tym również rasizm i inne takie, więc nie polecam dla ludzi o słabych nerwach. Może to być dość kontrowersyjne.
  O czym dokładnie jest historia? No cóż... Nie ma tu co mówić, przekonacie się czytając. Z samego tytułu można nieco wywnioskować, no i dzisiaj macie też pierwszą scenę :)
I jeszcze jedno. Akcja rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie mieszają się czasy średniowiecza i współczesne. No i jest to horroro-komedia :P A teraz zapraszam już do czytania...





AKT PIERWSZY
Scena pierwsza

Rzeźnik, w masce gazowej i fartuchu umazanym krwią. Idzie słabo oświetlonym, piwnicznym korytarzem. Skręca w prawo. Wchodzi w pierwsze (i jedyne) drzwi po lewej. Czarny, kamienny, nierówny sufit, pochlapany krwią. Rzeźnik podchodzi do jednej z szaf. Na półce, wśród różnych przedmiotów, leży głowa wiedźmina. Obok niej zakrwawiony nóż.Rzeźnik podnosi nóż i odwraca się w naszą stronę.





Tak, tak, wiem, że krótko, ale to tylko takie małe wprowadzenie :> Jutro zapraszam na scenę drugą, już nieco dłuższą. Ogólnie wszystkie sceny są dość krótkie, ale będę dodawać je praktycznie co drugi dzień.
Przepraszam, jeśli znalazły się powyżej jakieś błędy, ale dzisiaj musiałam pisać z telefonu :\ Dziękuję za przeczytanie ^.^
Arrivederci :*

3 komentarze: