Hej :) Póki co planuję co tydzień wstawiać rozdział mojej książki ^^ A poza tym w środy, piątki i niedziele będę wrzucać po 1 scenie scenariuszu do filmu, który piszę :> Jutro będzie mały wyjątek, ponieważ jutro dostaniecie pierwszą scenę :) A od środy już normalnie. Dzisiaj zapraszam na prolog mojej książki "Naczelna L. m."
Prolog
Nie
znoszę, gdy ktoś odwołuje spotkanie w ostatniej chwili. Czuję się oszukana,
skrzywdzona. Szczególnie, jeśli akurat mam niedobór witaminy P. Przytulanie to
taka witamina, której czasami potrzebuje każdy człowiek. Ja potrzebuję jej
wyjątkowo dużo.
Miałam się dzisiaj spotkać z moim
kolegą, Konradem, nad zalewem. Kiedy nie znalazłam go tam, zadzwoniłam do
niego.
- Hej, jestem już na miejscu, miałeś tu
na mnie czekać.
- Hej, sorka, ale coś mi wypadło...
- Nie mogłeś mi powiedzieć wcześniej?!
- Naprawdę nie miałem czasu, nie
pomyślałem o tym.
- Wlekłam się tu na pieszo przez pół
mias...
- Sorka, muszę spadać, pa!
Rozłączył się, zanim do mnie dotarło jaki z niego idiota. Zapamiętać, nie ufać
takim gówniarzom jak Konrad.
Eh, skoro już tu jestem to chociaż
przejdę się wokół tego zalewu. - pomyślałam. Nie przeszłam nawet pięciu metrów,
kiedy zabrzęczał mój telefon.
- Halo? - Powiedziałam niechętnie.
- Hej, masz jakieś plany na dzisiaj? -
Usłyszałam głos Johna.
- No hej, może to dziwnie zabrzmi, ale
jeszcze dziesięć minut temu miałam, teraz już nie.
- Coś się stało? - Zapytał z troską.
- A nie ważne, chciałeś o coś spytać?
- Tak, chciałabyś może do mnie wpaść
dzisiaj? Jestem teraz w galerii, mógłbym po Ciebie wpaść za jakieś pół
godzinki.
- Bardzo chętnie. - Uśmiechnęłam się pod
nosem. Spotkania z Johnem zawsze poprawiają mi humor. - Tak się składa, że
jestem teraz w pobliżu, zaczekaj na mnie przy wejściu, zaraz będę.
- Okej, to do zobaczenia.
Rozłączyłam się i próbując nie uśmiechać się zbyt szeroko, ruszyłam w stronę
galerii.
Mimo, że już to czytałam to od nowa zakochałam się w tej historii <3 Tak więc czekam na dalsze części :33
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo ^^ sama, gdy to czytałam po jakimś miesiącu przerwy poczułam te wszystkie emocje, towarzyszące mi przy pisaniu ^.^ Ta książka jest pisana z głębi serca, zawiera moje prawdziwe emocje... :>
OdpowiedzUsuńPikne :33 0 błędów gramatycznych, ciekawa i wciągająca fabuła... Czego chcieć więcej? Pozdrawiam i życzę weny ;3 ~ Potter.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :> Mam nadzieję, że będziesz czytać dalej i kolejne rozdziały równie Ci się spodobają, a może i bardziej ^.^ Jutro zapraszam na wstęp do "Rzeźnik - Czarna Szubienica" :D
UsuńJak będzie tak pikne jak to to ja zawsze chętnie poczytam ;3
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńŚwietne! Prolog sam w sobie krótki, ale to nic nie szkodzi, ponieważ zapowiada bardzo fajne opowiadanie z ciekawą fabułą. :D
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej!