poniedziałek, 7 grudnia 2015

Co i jak :P

Hej :) Póki co planuję co tydzień wstawiać rozdział mojej książki ^^ A poza tym w środy, piątki i niedziele będę wrzucać po 1 scenie scenariuszu do filmu, który piszę :> Jutro będzie mały wyjątek, ponieważ jutro dostaniecie pierwszą scenę :) A od środy już normalnie. Dzisiaj zapraszam na prolog mojej książki "Naczelna L. m."



                                                   Prolog

  Nie znoszę, gdy ktoś odwołuje spotkanie w ostatniej chwili. Czuję się oszukana, skrzywdzona. Szczególnie, jeśli akurat mam niedobór witaminy P. Przytulanie to taka witamina, której czasami potrzebuje każdy człowiek. Ja potrzebuję jej wyjątkowo dużo.
 Miałam się dzisiaj spotkać z moim kolegą, Konradem, nad zalewem. Kiedy nie znalazłam go tam, zadzwoniłam do niego.
 - Hej, jestem już na miejscu, miałeś tu na mnie czekać.
 - Hej, sorka, ale coś mi wypadło...
 - Nie mogłeś mi powiedzieć wcześniej?!
 - Naprawdę nie miałem czasu, nie pomyślałem o tym.
 - Wlekłam się tu na pieszo przez pół mias...
 - Sorka, muszę spadać, pa!
Rozłączył się, zanim do mnie dotarło jaki z niego idiota. Zapamiętać, nie ufać takim gówniarzom jak Konrad.
  Eh, skoro już tu jestem to chociaż przejdę się wokół tego zalewu. - pomyślałam. Nie przeszłam nawet pięciu metrów, kiedy zabrzęczał mój telefon.
 - Halo? - Powiedziałam niechętnie.
 - Hej, masz jakieś plany na dzisiaj? - Usłyszałam głos Johna.
 - No hej, może to dziwnie zabrzmi, ale jeszcze dziesięć minut temu miałam, teraz już nie.
 - Coś się stało? - Zapytał z troską.
 - A nie ważne, chciałeś o coś spytać?
 - Tak, chciałabyś może do mnie wpaść dzisiaj? Jestem teraz w galerii, mógłbym po Ciebie wpaść za jakieś pół godzinki.
 - Bardzo chętnie. - Uśmiechnęłam się pod nosem. Spotkania z Johnem zawsze poprawiają mi humor. - Tak się składa, że jestem teraz w pobliżu, zaczekaj na mnie przy wejściu, zaraz będę.
 - Okej, to do zobaczenia.
Rozłączyłam się i próbując nie uśmiechać się zbyt szeroko, ruszyłam w stronę galerii.

7 komentarzy:

  1. Mimo, że już to czytałam to od nowa zakochałam się w tej historii <3 Tak więc czekam na dalsze części :33

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo ^^ sama, gdy to czytałam po jakimś miesiącu przerwy poczułam te wszystkie emocje, towarzyszące mi przy pisaniu ^.^ Ta książka jest pisana z głębi serca, zawiera moje prawdziwe emocje... :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Pikne :33 0 błędów gramatycznych, ciekawa i wciągająca fabuła... Czego chcieć więcej? Pozdrawiam i życzę weny ;3 ~ Potter.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :> Mam nadzieję, że będziesz czytać dalej i kolejne rozdziały równie Ci się spodobają, a może i bardziej ^.^ Jutro zapraszam na wstęp do "Rzeźnik - Czarna Szubienica" :D

      Usuń
    2. Jak będzie tak pikne jak to to ja zawsze chętnie poczytam ;3

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Świetne! Prolog sam w sobie krótki, ale to nic nie szkodzi, ponieważ zapowiada bardzo fajne opowiadanie z ciekawą fabułą. :D
    Czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń